spójrz o to paranoja z nią sypia strach...
zamknięta w jego szponach trwa...
wystarczy jedno słowo...
by ktoś rzucił na wiatr...
wtedy i z nią zatańczę ja...
i znów... będę z kamienia...
to ja... ten sam... ten sam...
ile mych imion znasz?
to ja... ten sam... ten sam...
ile mych imion znasz?
patrz jak w szaleństwie chowa się cały kraj...
zamknięty w jego szponach trwa...
Comments (0)