Te-Tris – Muzyka moja Lyrics

Gdybym mógł tylko cofnąć czas
Gdybym mógł wrócić tam na chwile
Spojrzałbym im w twarz
Byłem tylko głodnym szczylem
Bawiłem ich zaszczytem
Był nachlany sąsiad co klaszcze
Chcesz poznać prawdę?

Szedłem tam po kanapkę i pare ciastek
O determinacje mnie nie pytaj
Skończ pierdolić o ulicach
Wyłącz mikrofon bo nie umiesz o nich pisać
Na płytach aż roi się od fałszu
Ale nie na tej, bo muzyka to mój przyjaciel
Co zgarnął mnie z brudnych klatek

Żyje nią, zamykam oczy, słucham oddycham-moja muzyka
Żyje nią, zamykam oczy, słucham oddycham-moja muzyka
Żyje nią, zamykam oczy, słucham oddycham-moja muzyka
Żyje nią, zamykam oczy, słucham oddycham-moja muzyka

Wynik romansu to kilka płyt
Z każdej poprzedniej czuje dume
Z żadnej nie spadnie na mnie wstyd
Naturalnie, dwuznacznie, shovany Stick2MyNameRight
Cokolwiek się ze mną stanie

Wiem że zostawie ślad
To najwyższy czas żeby
Wypić zdrowie za wszystkich hejterów
To najwyższy czas żeby
Jebać akceptacje outsiderów
To najwyższy czas
Żebyś mówił "Tet" kiedy chcesz muzyki
Rzemieślnicy dadzą Ci całą reszte
Nic nie warte pliki

Żyje nią, zamykam oczy, słucham oddycham-moja muzyka
Żyje nią, zamykam oczy, słucham oddycham-moja muzyka
Żyje nią, zamykam oczy, słucham oddycham-moja muzyka
Żyje nią, zamykam oczy, słucham oddycham-moja muzyka

Powiedz mi co od niej chcesz?
Co możesz dać jej w zamian
Masz ją kiedy pada deszcz
Uprawiasz seks kiedy kawa stygnie z rana
Kiedy siadasz gdzieś w metrze, tramwaju samochodzie Z cd' ka czy na ipodzie

Olej mode, wybierz to
Co chwyta Cie za gardło
Sęmpił Gold czy z garażu
Bez promocji- też ma wartość
Droga moich ludzi muzyków
Tak często głodnych
Żyjmy tak żebyśmy mieli pewność że
Świat nas nie zapomni

Comments (0)