Zmącił myśli mrok
Kolorów sny pozbawił
Dusze zalał gestą breją
A płuca gestą flegmą
Zimowe, surowe powietrze morowe
Słońcem ogrzane, trucizną się staje
Niszczy i czyści, wyje i wyje
Z twarzą kostuchy a duszą piastuny
Kto złego przegoni, kto demony uśpi!
Kto myśli wyczyści? Kto wiosną obudzi
Comments (0)